Dzieło Pomocy
AD GENTES

… dla misji
Start Wydarzenia Projekty O nas Wpłaty Dom Misyjny Linki Misjonarze Kontakt sms

Menu

1 października 2019

Ochrzczeni i posłani.

z bp. Jerzym Mazurem SVD w Naszym Dzienniku rozmawia Sławomir Jagodziński

Ochrzczeni i posłani.

Ogłoszenie października Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym jest wydarzeniem wyjątkowym. To nie tyle wyrzut, że za mało troszczymy się o misje, ale impuls, by zaangażować się w to dzieło Kościoła jeszcze bardziej – powiedział w wywiadzie, udzielonym Naszemu Dziennikowi, ks. bp Jerzy Mazur SVD, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. misji. wywiad ukazał się 29 września z racji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego, który obchodzimy w październiku.

- Papież Franciszek pragnie zmobilizować nas do jeszcze większej modlitwy za misje, refleksji na temat naszej odpowiedzialności za misyjne dzieło Kościoła oraz rozbudzić we wszystkich, duchownych i świeckich entuzjazm misyjny. Kościół w Polsce naprawdę dużo robi dla misji. Mamy prawie 2000 misjonarek i misjonarzy w świecie, których wspieramy modlitwą i cierpieniem, angażujemy ogromne środki finansowe, by wesprzeć misjonarzy w ich dziełach. Potrafimy być ofiarni i chętnie współpracujemy z Papieskimi Dziełami Misyjnymi, Dziełem Pomocy „Ad Gentes”, zgromadzeniami zakonnymi, parafiami i wspólnotami, które na co dzień służą misjom. Ta mobilizacja misyjna jest duża, ale jeszcze większe są potrzeby. Brakuje misjonarek i misjonarzy. Często ci, którzy posługują w krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Oceanii muszą zmierzyć się z ogromnymi trudnościami i niebezpieczeństwami. Dlatego papież prosi o modlitwę za nich, a także o duchowe wsparcie poprzez ofiarowanie postu i cierpień w ich intencji. Idąc za wezwaniem papieża, chciałbym również prosić wszystkich o codzienną modlitwę różańcową, oraz komunię świętą w intencjach misji. Niech nie zabraknie naszej modlitwy o powołania misyjne i za misjonarzy – wyjaśnia biskup.

Czy relatywizm, który opanowuję świat zostawia jeszcze miejsce na działalność misyjną Kościoła? Skoro „nie ma jednej prawdy” to jak głosić Prawdę. Jakie to stanowi wyzwanie dla misji?

Wahania dotyczące aktualności mandatu misyjnego, które wybrzmiały po Soborze Watykańskim II, zostały całkowicie przezwyciężone. Bł. Paweł VI, a potem św. Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Missio” potwierdził aktualność misji. Obaj świeci papieże zwracali uwagę na to, że konieczność ewangelizacji świata wypływa nie tyle z danych statystycznych (5 miliardów ludzi nie zna Ewangelii), ile z samego rdzenia Ewangelii. Uzasadnieniem misyjnej działalności Kościoła jest wyraźnie sformułowany nakaz Chrystusa „Idźcie i głoście” oraz misyjna natura wspólnoty, którą On założył. Kościół nie byłby sobą, sprzeniewierzyłby się sobie, gdyby przestał być misyjny. Podobnie i każdy chrześcijanin. We chrzcie świętym staliśmy się uczniami Chrystusa. Ten sakrament, podobnie jak bierzmowanie i Eucharystia jest pierwszym źródłem naszego misyjnego powołania.

To prawda, że dziś relatywizuje się wszystko, także prawdy wiary. Dokonuje się to nie tyle na drodze głębokiego namysłu, refleksji, ile poprzez dawanie pierwszeństwa subiektywnym emocjom, odczuciom i pragnieniom. Tym bardziej zatem trzeba głosić Chrystusa, który jest Prawdą. Tylko w ten sposób – mówiąc jasno i wyraźnie o tym, w Kogo wierzymy – jesteśmy w stanie przechować depozyt wiary i zasad moralnych, jakie otrzymaliśmy.

Relatywizm jest ogromnym wyzwaniem nie tylko dla misji. Jest też dla nas motywacją, byśmy strzegli wierności Ewangelii. Niepokoi nas, ale zarazem przypomina o tym, byśmy sami szukali prawdy w Kościele i za jego pośrednictwem, a poznawszy ją pozostali jej wierni. Dziś wiara żąda od nas wszystkich wierności.

Słowem, które zawsze kojarzy się z misjami to termin „nawracanie”. Dziś należy on do katalogu słów „niepoprawnych politycznie”, bo „każdy ma prawo do swego zdania”, „nikogo nie można do niczego zmuszać”, słyszy się czasem „nie nawracaj mnie” itd. Czy jednak nie oddaje on całego sensu obecności Kościoła w świecie?

Osobiście, misje kojarzą mi się ze słowem „dzielenie się”, „dawanie świadectwa” a nie ze zniewalaniem kogokolwiek. Misjonarze są świadkami wiary, a nie łowcami popleczników. Dzielenie się wiarą oraz jej przyjmowanie jest czymś naturalnym, do czego jesteśmy skłonni. To jest trochę tak, jak z zakochanymi lub ludźmi, którzy w danej chwili są szczęśliwi. Przeżywane szczęście, jakie daje komunia z Bogiem i bliźnimi, budzi gorące pragnienie podzielenia się nim. Chrześcijanin, którzy poznał i pokochał Jezusa, odkrył ewangeliczny skarb. Radość, jaką daje mu wiara sprawia, że nie chce przeżywać jej w sposób egoistyczny – zachowywać dla siebie i skrywać w swej duszy.

I jeszcze jedno: nawrócenie, które dziś ma tak wiele negatywnych skojarzeń, w gruncie rzeczy nie jest czymś złym. Przeciwnie: jeśli ktoś pod wpływem łaski zmienia swe życie, jeśli wybiera Chrystusa jako Zbawcę i chce podążać za poznaną prawdą, niczego nie traci, a wszystko zyskuje. Misjonarze dzieląc się swym doświadczeniem miłości Bożej, nie zubażają tych, którym głoszą Chrystusa. Nie zabierają im radości, pokoju, szczęścia i nadziei na życie wieczne, ale hojnie dzielą się posiadanym skarbem.

Misje przypominają o konieczności ofiarowania się dla Chrystusa.  Czy w powołaniu misjonarskim nie  realizuje się najpełniej powołanie chrześcijańskie?

Misje są sprawą wiary i miłości. Nie można wyruszyć w świat z ewangelicznym orędziem zbawienia bez miłości w sercu. Ona – jak uczyła św. Teresa od Dzieciątka Jezus, patronka misji sprawia, że w misjonarzach rodzi się pragnienie i siła, by spalać się dla Chrystusa i ludzi.

Powołanie misjonarskie to szczególnie cenny dar dla Kościoła i świata. Jest przecież uczestnictwem w dziele, które ma początek w Trójcy Świętej. To kontynuacja dzieła Ojca, powołującego nas do siebie, Syna, którego On posłał do świata oraz Ducha Świętego, który jest pierwszym misjonarzem. Uważam, że misje są łaską dla każdego chrześcijanina i szczególnym wybraniem. Jest to „powołanie w powołaniu”.

Sławomir Jagodziński, Nasz Dziennik

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
42 0.12767887115479