Dzieło Pomocy
AD GENTES

… dla misji
Start Wydarzenia Projekty O nas Wpłaty Dom Misyjny Linki Misjonarze Kontakt sms

Menu

18 grudnia 2020

Ojciec w przyjmowaniu i posłuszeństwie Bogu

Homilia bp. Jerzego Mazura SVD podczas Mszy św. wigilijnej w CFM

Podczas Mszy św. z racji spotkania opłatkowego w Centrum Formacji misyjnej, bp. Jerzy Mazur SVD zwrócił uwagę na św. Józefa, Oblubieńca NMP, jako wzór wiary i posłuszeństwa Bogu. Podkreslił postawę "przyjmującą" Świętego, któremu Bóg powierzył odpowiedzialność za wychowanie Syna Bozego. Tekst homilii:

Przeżywamy czas Adwentu i zachęcani jesteśmy do czuwania i modlitwy, by dobrze przygotować się na spotkanie z Panem. Ten Adwent dla was przygotowujących się do posłania, do krajów misyjnych ma szczególny wymiar i znaczenie. Tworzycie od września wspólnotę kapłanów, sióstr i braci zakonnych, świeckich z różnych diecezji, zgromadzeń zakonnych. Wiele was łączy a przede wszystkim łączy was misyjność, chęć realizowania powołania misyjnego angażując się w misję ad gentes, aż po krańce ziemi.

Kolejny Adwent będzie jeszcze inny, bo już w kraju przeznaczenia, inna kultura, zwyczaje, tradycja. Będziecie nieśli Chrystusa do tych, którzy na Niego czekają, tego który narodził się w Betlejem dla naszego zbawienia. Oby każdy dzień waszej pracy na misjach był Bożym Narodzeniem. Jak mówią słowa jednej z piosenek: „Make the Christmas everyday”.

Przeżywamy te ostatnie dni tegorocznego Adwentu w mocy Ducha Swiętego. W tym niech pomaga nam nasze spotkanie na Eucharystii i spotkaniu opłatkowym.

Dzisiejsza liturgia Słowa zaprasza nas do rozważania i podziwiania postawy Świętego Józefa, człowieka naprawdę dobrego, sprawiedliwego. Dla Józefa osoba Maryi staje się problemem. Oto po zaślubinach, zanim jeszcze zamieszkali wspólnie okazuje się, że Maryja spodziewa się dziecka. Józef nie rozumie, dlaczego Maryja jest brzemienna. Ta wiadomość zapewne musiała zbulwersować i porazić Józefa. Nie tak wyobrażał sobie swój związek z Maryją! Józef Ją szanuje i postanawia cicho odejść i wtedy od Boga słyszy inną propozycję rozwiązania problemu: zamiast oddalenia – przyjęcie. Bóg wkracza przez anioła i mówi mu: „ Nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów". Józef posłuchał Boga, przyjął Maryję, został prawnym ojcem Jezusa i opiekunem Maryi. Podziwiamy u św. Józefa wyjątkową wierność i posłuszeństwo Bogu, zaufanie Bogu. Musiał być bardzo mocno zjednoczony z Bogiem, skoro z taką łatwością uwierzył, że dziecko poczęte w łonie Maryi nie jest dzieckiem żadnego mężczyzny, ale poczęło się z Ducha Świętego.

            W naszym misjonarskim życiu przeżywamy lub będziemy przeżywać problemy, zmartwienia, zniechęcenia, kłopoty, porażki, niezrozumienie sytuacji. Czasami będzie chęć odejścia, zrezygnowania z planów, inicjatyw. I w takiej sytuacji możemy albo opuścić nasze ręce w geście rozpaczy, albo wyciągnąć je do Boga w geście zaufania i przyzwolenia na to, co On nam przygotował. Józef wybrał ten drugi gest. W geście zaufania przyjął Maryję.  

Kiedy zaufamy Bogu, On przychodzi do nas i daje nam światło, ukazuje nam drogę rozwiązania trudności, wypełnienia misji. Ale jednego od nas oczekuje – wierności, zaufania Jemu. Uwierzenia, że Bóg jest z nami i jest  w stanie poradzić sobie z tym, co nas załamuje, zniechęca. Nie jest to łatwe, bo trzeba zrezygnować ze swojej strategii, a przyjąć to co Bóg proponuje. Trzeba wsłuchać się w głos Boga, poznać Jego plany. I powiedzieć za bł. Chiarą Badano: „Boże jeśli Ty tego chcesz to i ja tego pragnę”, lub za O. Dolindo: „Jezu, Ty się tym zajmij”. Trzeba uznać, że jeśli to od Ducha Świętego pochodzi, jeśli jest to dzieło Boga to zawsze zwyciężymy i pokonamy trudności i wypełnimy misję. Niech św. Józef będzie patronem sytuacji, które nas przerastają, a może nawet przerażają. Obyśmy w tych różnych sytuacjach usłyszeli delikatny głos Boga: „Nie bój się!".

            „Nie bój się wziąć do siebie Maryi” – te słowa z dzisiejszej Ewangelii brzmią jak motto na ostatnie dni Adwentu. Te słowa niech staną się waszym mottem misjonarskim na całe życie, które jest adwentem, czyli oczekiwaniem na ostateczne spotkanie z Jezusem po naszej śmierci. „Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie”. Naśladujmy Józefa w czynieniu tego co Bóg nam poleca, do czego nas posyła. Rozpoznawajcie to wszystko co pochodzi z Ducha Świętego i proście Go, by was umacniał w misji. W mocy Ducha Swiętego weźcie Maryję do siebie. Ona was poprowadzi, bo zna drogę, drogę do Królestwa Bożego.

Papież Franciszek 8 grudnia z okazji 150. rocznicy ogłoszenia Oblubieńca Maryi patronem Kościoła katolickiego ogłosił specjalny „Rok" poświęcony Opiekunowi Jezusa, Rok św. Józefa. Jest to wspaniała okazja, by wnikliwiej popatrzeć na Józefa i uczyć się od niego. Papież Franciszek  w Liście apostolskim „Patris cordeZ ojcowskim sercem", zaznaczył, że św. Józef konkretnie wyraził swoje przybrane ojcostwo, „czyniąc ze swego życia ofiarę z siebie w miłości oddanej służbie Mesjaszowi". W Nim „Jezus widział czułość Boga", czułość, która „pozwala przyjąć naszą słabość", ponieważ „to właśnie pomimo naszej słabości i poprzez nią" realizuje się większość Bożych planów.  

Św. Józef jest również ojcem w posłuszeństwie Bogu: poprzez swoje „fiat" ratuje Maryję i Jezusa oraz uczy swojego przybranego Syna „wypełniania woli Ojca". Wezwany przez Boga do służby misji Jezusa, „współuczestniczy w wielkiej tajemnicy Odkupienia i jest prawdziwie sługą zbawienia" (nr 3).  

Jednocześnie Józef jest „ojcem w przyjmowaniu", ponieważ „przyjmuje Maryję bez uprzednich warunków", co jest ważnym gestem także dzisiaj. Ale Oblubieniec Maryi jest również tym, który ufając Panu, przyjmuje w swoim życiu nawet te wydarzenia, których nie rozumie, pozostawiając na boku swoje dociekania i godząc się z własną historią. Poprzez św. Józefa, Bóg jakby powtarzał nam: „Nie lękajcie się!", ponieważ „wiara nadaje sens każdemu szczęśliwemu lub smutnemu wydarzeniu" i uświadamia nam, że „Bóg może sprawić, że pośród skał zaczną kiełkować kwiaty".Św. Józef nigdy „nie szuka dróg na skróty", ale staje wobec rzeczywistości „z otwartymi oczami, biorąc za nią osobistą odpowiedzialność".

Misjonarz nie może się lękać, ale winien być człowiekiem wiary i zawierzenia. W wypełnianiu misji nie szukajcie dróg na skróty, ale patrzcie na wszystko oczyma wiary, zaufania i miłosierdzia. Miejcie jak św. Józef „twórczą odwagę”, która pokonuje strach i lęk a w chwilach trudnych wydobywa z człowieka niespodziewane możliwości, siły. Człowiek posiadający „twórczą odwagępotrafi przekształcić problem w szansę, pokładając zawsze ufność w Opatrzności". Od św. Józefa możemy się uczyć kochania Kościoła i ubogich. Wtedy będziemy świadkami miłości miłosiernej i dostrzeżemy biednych, potrzebujących, cierpiących, umierających. Św. Józef umiał kochać w sposób niezwykle „wolny", „usuwał się", aby postawić w centrum życia nie siebie samego, ale Jezusa i Maryję. Jego szczęście wynikało z „daru z siebie".

Słowami modlitwy do Oblubieńca Maryi wzywajmy Jego pomocy: "Niech nie mówią, że wzywałem cię na próżno, pokaż mi, że twoja dobroć jest tak wielka jak twoja moc". Amen.

 

 

 

 

ks. Zbigniew

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
42 0.04491114616394