Dzieło Pomocy
AD GENTES

… dla misji
Start Wydarzenia Projekty O nas Wpłaty Linki Misjonarze sms Kontakt Polityka prywatności

Menu

25 lutego 2016

Praca misyjna w Bangladeszu - list ks. Pawła

Bangladesz to niewielki kraj, jego powierzchnia to 144 000 km2, czyli o połowę mniej niż powierzchnia Polski. Jest jednym z najbardziej zaludnionych państw świata, zamieszkuje go już prawie 180 milionow mieszkańców. To kraj wielkich kontrastów i paradoksów. W gorącym okresie temperatura dochodzi do 45°C, a w porze zimowej temperatura spada do 5°C. To kraj ogromnego ubóstwa, ale i bogactwa zarazem. Kraj, w którym bogaci korzystają z ogromnych przywilejów, a z drugiej strony, ogromny procent populacji żyje w domach z gliny, w wioskach bez elektryczności.

Największą i dominującą religią jest tu islam, to aż 85% mieszkańców. Mieszkają tu również hindusi, buddyści i ludzie wyznający plemienne religie. Chrześcijanie różnych obrządków stanowią zaledwie 1% w skali całego kraju, a katolicy 0,6%. Dzisiejszy Bangladesz boryka się z wielkimi problemami, które dotykają całe społeczeństwo: ubóstwo, praca nieletnich i dzieci, prostytucja, duże nasilenie przestępstw i rozbojów, analfabetyzm, wyzysk pracowników i niesprawiedliwość społeczna. W tym kraju często dochodzi do strajków, które  paraliżują cały Bangladesz. W tak trudnej sytuacji rozwija się tamtejszy Kościół. Misjonarze, którzy pracują tu od XVI wieku, głoszą misję Chrystusa zawartą w słowach Ewangelii: "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł Dobrą Nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana" (Łk 4, 18). Kościół zawsze stał na straży pokrzywdzonych i najsłabszych.

Księża Salezjanie obecni są w Bangladeszu od 6 lat. Obecnie mamy tam 2 misje  (w Utrail i w Lokhikul) i sub-centrum (w Joypurhat), w których pracuje 5 księży (4 z Indii i 1 z Polski). Pracujemy w nowo powstałych parafiach, ale jako salezjanie nie zapominamy o młodzieży. To wielkie żniwo, a ciągle brakuje robotników. Tutejsza katolicka młodzież, zwłaszcza wywodząca sie ze szczepów takich jak:  Garo, Saotal, Orao, Munda, Mohali, Mohanta nie widzi możliwości poprawy swojego losu i czuje się zagubiona. Bardzo często ci młodzi nie potrafią odnaleźć się w systemie niesprawiedliwości, korupcji, wyzysku i często wybierają złą drogę, aby jakoś przetrwać. Pracując z dziećmi ze slumsów, z rodzinami dotkniętymi nędzą, wspieramy ich niezbędnymi środkami do życia, pomagamy w zdobyciu wykształcenia. Pragniemy być i towarzyszyć im w ich codziennym życiu. To, co otrzymują od misjonarzy to z pewnością ogromne wsparcie, choć jest to kropla w morzu potrzeb. Jednak dawanie i służba innym przynosi piękne owoce, wielu z młodych ludzi zachwyca sie duchem ks. Bosko i zmienia swoje życie, staje się dobrymi i uczciwymi ludźmi. Wielu chce pracować w przyszłości,  jako salezjanie służąc innym.

Bengalscy chrześcijanie wśród których pracujemy to ludzie prości i biedni, ale pełni wiary. Pamiętam jedno, szczególne spotkanie, które utwierdziło mnie w tych przekonaniach. Po dotarciu do misji w Lokhikul, w diecezji Rayshahi, zobaczyłem, że tam nie ma nic. Brak prądu, brak domu zakonnego, brak kuchni, wszędzie brud i szczury. Szczerze mówiąc, martwiłem się, jak sobie z tym poradzę. Było upalne popołudnie, więc wszedłem do pokrytego blachą kościoła, aby schronić się przed palącym słońcem. Po jakimś czasie do kościoła wszedł młody mężczyzna, podszedł do mnie i zaczął dziękować za to, że jestem ksiedzem i za to, że przybyłem do tego zapomnianego przez wszystkich miejsca, obiecał, że będzie sie modlił za mnie, abym się dobrze czuł w nowym miejscu. Dzisiaj misja w Lokhikul jest zupelnie inna, obecnie to centrum edukacji w którym mieszka i uczy sie 83 osoby i tętni życiem tak jak oratorium za czasow ks. Bosko. Wiara i modlitwa czyni cuda. Powoli zmieniamy wygląd Lokhikul, pomagamy miejscowej ludności, ale tego nie zrobilibyśmy bez otrzymanej ogromnej pomocy od Boga i od wielu ludzi dobrej woli.

Z mojej strony mogę zapewnić, że wraz z dziećmi i młodzieżą mieszkająca w internacie odprawiamy codziennie Mszę świętą i różaniec. Wszyscy wspólnie modlimy się za naszych dobrodziejów, którzy wspierają nas finansowo, modlitwami, ofiarując swoje cierpienie w naszej intencji.  

Bóg zapłać!

Ks. Paweł Kociołek SDB

Można wspomóc działalność ks.Pawła i innych misjonarzy wysyłając SMS pod numer 72032 o treści MISJE (koszt 2,46 złz VAT) lub przekazując 1% podatku w rozliczeniu rocznym, podając numer KRS Caritas Diecezji Siedleckiej 0000 22 3111, wpisując w rubryce cel szczegółowy: NA MISJE. 

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
43 0.035587072372437