Dzieło Pomocy
AD GENTES

… dla misji
Start Wydarzenia Projekty O nas Wpłaty Linki Misjonarze sms Kontakt Polityka prywatności

Menu

25 października 2016

Tam ludzie są otwarci - czyli o boliwijskiej misji w miejskiej dżungli

ks. Przemysław Skupień

Ks. Przemysław Skupień z diecezji opolskiej, pracuje od 2 lat na misji w Boliwii w archidiecezji Santa Cruz  de la Sierra. Dziś opowiada o swojej pracy w misji w Boliwii, gdzie jest proboszczem w nowej  parafii pod wezwaniem św. Krzysztofa. 

 

Najpierw przygotowywałem się w parafii w centrum miasta, a obecnie pracuje  na peryferiach miasta. Zawsze chciałem jechać na misje, do puszczy, gdzie nic nie ma, ani prądu, ani cywilizacji i trafiłem do takiej miejskiej dżungli. Santa Cruz ma ponad 2 miliony mieszkańców, jest bardzo zróżnicowane, bo spotykają się tu ludzie z całego kraju. Ta obecność misjonarza jest tu bardzo potrzebna. Wyjazd misyjny uczy wielkiej cierpliwości i pokory, bo my jako Polacy znajdujemy się wśród innych kultur, nie wszystko tam rozumiemy. To co dla nas jest niejako święte, jeśli chodzi o celebrację świąt czy samej niedzieli, tam nawet czasem nie istnieje w  świadomości ludzi. Potrzeba czasu, żeby zrozumieć
i przyjąć, że tam jest inaczej. Trzeba też mieć pokorę, bo w Centrum Formacji Misyjnej uczymy się języka szkolnego, a tam trzeba mówić w danym języku powszechnym, posługiwać się nim na co dzień, trzeba mówić tylko i wyłącznie po hiszpańsku. Kiedyś nasz organista, już po kilku miesiącach mojego pobytu tam, mówi do mnie – Księże, a kiedy ksiądz będzie już tak mówił kazanie bez kartki? To mnie mobilizuje do pracy i stałej nauki, do rozwijania.

Od zawsze chciałem być misjonarzem, zawsze o tym marzyłem. Kiedy więc oświadczyłem mojej rodzinie, że idę do seminarium diecezjalnego, to moja mama odetchnęła z ulgą, że nie jest to seminarium werbistów – misyjne! Ale kiedy 3 lata temu powiedziałem, ze zdecydowałem się na wyjazd na misje, to na pewno nie było to łatwe dla mojej rodziny. I nadal nie jest, ale widzą, że jestem szczęśliwy, moi parafianie przesyłają im pozdrowienia, to już jakoś się przyzwyczaili.

Cały czas się uczę: języka, kultury, zwyczajów tamtych ludzi, ich rozummienia. My jako Polacy mamy taki mankament – wiecznie narzekamy, a tam oni są bezpośredni, jest wieczna fiesta, dzień kończy się czasem o 2-3 nad ranem. Pod tym względem są bardziej otwarci, lubią spędzać czas ze swoją rodziną, nie zawsze to kończy się fiestą, ale są razem i to jest dla nich ważne.

Miejsce, gdzie teraz pracuję, to parafia św. Krzysztofa. Jestem pierwszym tam proboszczem, mamy dwie kaplice, chcemy budować kościół. Miejscowi są bardzo wdzięczni, że tam jestem, że zostawiłem swoją rodzinę, przyjaciół. Na 2 miliony mieszkańców jest tylko 180 księży, więc grupy np. młodzieżowe są prowadzone przez świeckich. Z odpowiedzialnymi za poszczególne grupy spotykam się kilka razy, by ustalić plan pastoralny, ale to świeccy biorą odpowiedzialność za kościół, robią to w ramach wolontariatu, ofiarują swój czas, serce, dają to Panu Bogu.

Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie święta Bożego Narodzenia, klimat 39-40 ‘C. 24 XII dzień normalnie pracujący, msze św. wieczorne, po czym wspólne świętowanie Narodzin Chrystusa. I na drugi dzień zaskoczenie – kościół pusty, wszyscy odpoczywają po fieście.

Moim marzeniem byłoby wybudowanie kościoła parafialnego. A potrzebuję modlitwy, i Boliwijczycy mówią mi-  Padre, ty masz siłę, bo tam w  Polsce dużo ludzi się modli za Ciebie. Ale modlitwa jest nadal mi potrzebna, i chcę bardzo za  nią podziękować, bo ona, nas misjonarzy często trzyma przy życiu. Bóg zapłać. 

ks. Przemysław Skupień 

 Można wspomóc działalność ks.Przemka i innych polskich misjonarzy wysyłając SMS pod numer 72032 o treści MISJE (koszt 2,46 złz VAT) lub lub przekazując dowolną ofiarę pieniężną na konto PEKAO S.A. I O/Warszawa 66 1240 1037 1111 0010 1498 4506 z dopiskiem cele statutowe lub wpisując nazwę projektu np. ks.Przemek, Boliwia.

Można skorzystać z pomocy:  http://www.adgentes.misje.pl/wplaty-on-line-2340 

PR

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
43 0.033078908920288