"Wiedźma", "czarownik" - oskarżenia takie są powodem porzucania tysięcy dzieci w Demokratycznej Republice Konga. Wiele rodzin wyrzeka się własnych dzieci oskarżając je, że uprawiają czarną magię lub rzucają urok.
Dzieci te są prześladowane w rodzinach. Zdarza się, że uciekają, by uwolnić się od swych prześladowców i kończą na ulicy. O czary lub bycie przyczyną śmierci oskarżane są także sieroty i dzieci ulicy. Jest to poważny problem Konga, który narasta od wielu lat.
Według szacunków Agencji Fides w samej Kinszasie jest 30 tysięcy dzieci wyrzuconych z domu z powodów oskarżeń o czary. Jeśli nie znajdą dorywczego zajęcia w drobnym handlu ulicznym lub nie otrzymają możliwości wykonywania różnych prostych prac, dzieci te skazane są na żebractwo albo wchodzą na drogę przestępczości. Są nakłaniane do prostytucji.
