Dzieło Pomocy
AD GENTES

… dla misji
Start Wydarzenia Projekty O nas Wpłaty Linki Misjonarze sms Kontakt Polityka prywatności

Menu

3 lutego 2023

Maszyna do wytłaczania oleju w Chikukwe

Juz służy ludności na misji sióstr Maryi Niepokalanej w Tanzanii

Otrzymaliśmy wiadomość o pomyślnej realizacji projektu pomocowego, który współfinansowało Dzieło Pomocy „Ad Gentes” w 2023 r. Projekt dotyczył zakupu maszyny do wytłaczania oleju ze słonecznika dla ubogiej ludności w Chikukwe w Tanzanii. Jak poinformowała siostra Miriam Kusek ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej, zakup ten znacznie poprawi sytuacje miejscowej ludności. Maszyna ułatwi wytłaczanie oleju.

- To projekt rozwojowy. Będzie służył ludziom, którzy mają uprawy słonecznika, ale nie mogą go sprzedać. Cieszymy się bardzo, że dzięki naszym Darczyńcom, Dzieło Pomocy „Ad Gentes” mogło wesprzeć ten projekt  – mówi ks. Zbigniew Sobolewski.

Siostra Miriam Kusek napisała: Szczęść Boże, przewielebny księże Zbigniewie i Cala Ekipo Ad Gentes!

W Święto Ofiarowania Jezusa w Świątyni, jak również w dniu Życia Konsekrowanego  po Mszy Św. została poświęcona maszyna do wyciskania oleju z nasion słonecznika. Bóg zapłać Ks. Zbigniewowi  i Całej Komisji o przychylnie się do mojej prośby i podarowanie 1500 euro na ten projekt. Po wymianie na shilingi Tanzańskie to 3.690.000.

 CALKOWITY KOSZT Maszyna wraz  z sinikiem elektrycznym, skrzynka elektryczna z wyłącznikiem  KOSZT 9.600.000. Posyłam rachunek. Dodatkowo transport i zamontowanie. Koszt pokryła nasza Siostra Przełożona. Będąc w Ad Gentes u Pani Marty w po pieniądze powiedziałam, że Bóg się stara o nas, i resztę, która mi była potrzebna, by zakupić tę maszynę już uzbierałam. Po powrocie do Tanzanii zaraz zamówiłam maszynę i wczoraj to jest 1.02.2023 została uruchomiona. Dziś poświęcona. NASZA WIELKA RADOŚĆ, ALE NIE TYLKO NASZA, BO I WSZYSTKICH OKOLICZNYCH ROLNIKÓW Z 6 WIOSEK KTÓRZY UPRAWILI SŁONECZNIK, I NIE MIELI MOŻLIWOŚCI WYCIŚNIECIA, BY OTRZYMAC OLEJ. Bogu niech będą DZIĘKI i Wszystkim, którzy przyczynili się do tego, by nasza radość była wielka. Pozdrawiam z Tanzanii S. Miriam Małgorzata Kusek

Misja w Chikukwe powstała z inicjatywy ks. kard. Polycarpa Pengo. Siostry Marianki wybudowały dom formacyjny bliżej miasta i szpitala. Matka Generalna Angela Kuboń zabiegała, by w Tanzanii Zgromadzenie posiadało dom nowicjatu. Wykupiono ziemię  od mieszkańców wioski. Sama budowa trwała 4 lata. Dom jest duży i okazały jak na Afrykę.

Siostry zamieszkały w klasztorze w Chikukwe i zagospodarowały teren wokół misji. Wyrównano teren, wykopano rowy odprowadzające wodę w porze deszczowej, posiano trawę i zasadzono drzewa, i krzewy. Początki misji były trudne. Misja w Chikukwe rozwijała się nie tylko pod względem ekonomicznym. Siostry pracowały w duszpasterstwie parafialnym prowadząc grupy modlitewne dla dzieci, młodzieży a także dorosłych. By zapewnić sobie pożywienie siostry musiały zająć się także praca na roli i hodowlą kóz, trzody chlewnej i krów.  Uprawiały kukurydzę, orzeszki ziemne i nerkowce. Siostry prowadzą przedszkole w wiosce Chikukwe. Otoczyły opieka dzieci, dając im jedzenie i naukę. Dzięki trosce sióstr wybudowano przedszkole i obecnie funkcjonuje ono w bardzo dobrych warunkach.

Siostry Maryi Niepokalanej prowadzą gospodarstwo rolne. Uprawiają kilka hektarów pola wokół misji. Mają plantacje drzew nerkowca. Misja w Chikukwe otrzymała maszyny rolnicze: nowy traktor z przyczepą, pług kultywator, siewnik i maszynę do wyciskania oleju ze słonecznika. Zakupiono młyn do mielenia kukurydzy a także maszynę do oczyszczania ryżu. Początkowo siostry eksploatowały maszyny na własny użytek, ale wkrótce udostępniły je mieszkańcom. Rozwinęły też hodowlę krów i trzody chlewnej. Dzięki własnemu gospodarstwu rolnemu siostry maja pożywienie oraz uczą ludzi pracy na roli. Na terenie misji działa studnia głębinowa. Jednak została zamknięta, gdyż okazało się, że woda jest słona i zawiera związki szkodliwe dla człowieka. „W 2009 roku, podczas pobytu w Rzymie wraz z s. Dorotą Frendenberg i s. Florą Komba w maju albo w czerwcu przyleciałam do Polski. Byłyśmy również w Brzeziu, gdzie mieszkała   i zmarła S.M. Dulcissima Hoffmann. Była tam S. Paulina, którą pamiętam dobrze, gdyż z wielką pasją opowiadała nam o życiu s. Dulcissimy. Opowiadała o cudach, jakie się dzieją za jej przyczyną. Przed naszym wyjazdem S. Paulina podarowała nam ziemię z grobu S. M. Dulcissimy, abyśmy ją zabrały ze sobą do Tanzanii. Skończył się czas wizyty w Polsce, więc wróciłyśmy do Rzymu, a kiedy minął czas nauki w końcu wróciłyśmy do Afryki. Na misji w Chikukwe była studnia, z której nikt nie korzystał, gdyż woda była bardzo słona i miała jakieś szkodliwe związki. Po jakimś czasie przypomniałam sobie o S.M. Dulcissimie, o cudach za jej przyczyną i o ziemi, którą gdzieś mam w walizce. Pomyślałam sobie: skoro Dulcissima pomaga ludziom w różnych potrzebach, to dlaczego nie miałaby pomóc nam? Żeby choć trochę soli w niej było mniej, żeby chociaż do sprzątania można było jej używać? Z tą myślą udałam się do studni zabierając ziemię z jej grobu. Przez trzy dni chodziłam w miejsce, gdzie była studnia modliłam się za przyczyną S. Dulcissimy o uzdrowienie wody i wrzucałam do studni trochę ziemi, którą miałam w woreczku. Mówiłam o tym kilku siostrom, ale już nie pamiętam dokładnie którym.

Po jakimś czasie S. Klaudia Olejniczak, która wtedy była przełożoną wspólnoty, powiedziała, że musimy spróbować używać wody ze studni, mimo, że jest słona, bo jest kłopot z wodą i nie mamy innego wyjścia. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy okazało się, że woda jest jakoś dziwnie miej słona. To było prawdziwa radość i święto. Zaczęłyśmy podlewać ogród i drzewka owocowe i zdziwieniu naszemu nie było końca, bo warzywa pięknie rosły, a pomarańcze były słodziutkie i dorodne. Opowiedziałam wtedy siostrom, że kilka miesięcy wcześniej wsypywałam ziemię z grobu S. Dulcissimy do studni, prosząc ją o cud uzdrowienia(oczyszczenia) wody. Wszystkie mocno wierzymy, że to wstawiennictwo naszej siostry wyprosiło nam łaskę dobrej wody i odtąd nazywamy tę studnię: STUDNIĄ SIOSTRY DULCISSIMY (S.M. Helena Chialo). S. Miriam Kusek szyje szaty liturgiczne, a także wdraża siostry miejscowe w krawieckie tajniki.

 

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
43 0.030066967010498