PROJEKTY CHARYTATYWNE 2026
Kamerun - Djouth
Pomoc na funkcjonowanie ochronki - zakup: krzesełek, mat, mundurków oraz zabawek na plac zabaw
Opis projektu: Ochronka dla dzieci (2-4 Lat) w Djouth działa od kilkunastu lat. Jest wsparciem dla rodziców, szczególnie dla matek, które idąc do pracy w polu mogą zostawić dzieci bezpiecznie pod okiem opiekunki. Dlatego jest potrzebny zakup: krzesełek, mat, mundurków oraz zabawek na plac zabaw. Krzesełka i maty są bardzo zniszczone stąd konieczność ich wymiany, a plac zabaw jest bardzo ubogi.
Kamerun, Nkoum
Dożywianie dzieci w szkole podstawowej w Nkoum
Opis projektu: Streszczenie projektu Od czasu kiedy objęłam odpowiedzialność za szkołę podstawową św. Pawła w Nkoum każdego tygodnia, organizuję w prostej kuchni na trzech kamieniach gorącą strawę dla ponad 200 dzieci w wieku od 6 do 12 lat . Dzieci najczęściej przychodzą do szkoły bez zjedzenia ciepłej potrawy i bez picia łyka wody. W szkole mamy już studnie z dobrą wodą, ale zawsze boli mnie serce widząc w ich oczach głód i zmęczenie. Jak już wyżej wspomniałam trudno mi patrzeć na dzieci, które bardzo często przychodzą na lekcje szkolne i są głodne nie jedząc śniadania. Często wracając do domu też nic nie znajdują, gdyż rodzice są jeszcze na polach i zanim przyjdą i coś przygotują jest już późny wieczór. Przeciętnie ich codzienna strawa to liście z manioku, które ugotowane służą także za napój, gotowane planteny (w Polsce nazywamy to bananami, ale ich się nie je surowe). Zasadniczo w szkole przygotowujemy posiłek trzy razy w tygodniu na pięć dni lekcyjnych. Pozostałe dni są trochę skrócone i dzieci mają inne zajęcia w domach. W szkole przewidujemy (jak nas stać) kubek mleka raz na tydzień, ryż z małymi pokruszonymi rybkami, albo z sosem arachidowym lub pomidorowym, i jeśli jest to chleb z margaryną. Piszę jeśli jest, gdyż moja szkoła położona jest we wiosce i nie mamy tutaj ani piekarni, ani sklepu gdzie można kupić chleb , więc jak jadę rano do szkoły, a mam odległość 25 km w jedną stronę, kupuję w Doumć tyle chleba-'bagette', aby każdemu starczyło po jakieś części.
Madagaskar, Miandrivazo
Okresowe dożywianie uczących się dzieci w szkole Ambohipihaonana
Opis projektu: Wioska Ambohipihaonana oddalona jest o 9 km od miasta Miandrivazo. Nie ma szkoły państwowej i większość dzieci nie uczyła się z powodu odległości i braku komunikacji, prócz kilku mających krewnych czy znajomych w Miandrivazo. Od czterech lat funkcjonuje szkoła założona przez Misję katolicką pod wezwaniem Notre Dame de la Salettc jako aneks szkoły Saint Pierre Miandrivazo. Szkołę prowadzą siostry zakonne CIM zgromadzenie malgaskie. Dzieci/uczniowie przychodziły do szkoły często bez posiłku, bez śniadania a w przerwie południowej szczególnie w okresie przednówku zadawały się jedynie maniokiem czy kolbą kukurydzy. Postanowiliśmy pomóc zapewniając uczniom posiłek południowy przez rok szkolny 2024/2025 dla 96 uczniów. Uczniowie rekrutują się z samej wioski Ambohipihaonana i z trzech osiedli, najdalsze Betamotamo oddalone około 6 km dla których wybudowaliśmy dwa budynki jako „internat” gdzie przebywają w czasie dni szkolnych. W pierwszych latach liczba uczących się dzieci nie przekraczała 50-ciu, jedynie z wioski Ambohipihaonana. Po podjęciu decyzji o pomocy żywnościowej wzrosła do 96 uczniów a obecnie na nowy rok szkolny 2025/2026 zapisało się już 160 dzieci. Pomoc na jedno dziecko w roku szkolnym 2024/25 wyniosła 1.500 ariary/posiłek. To nie jest dużo ale też nie ma co porównywać do obiadów nam znanych. Składa się z dużej porcji ryżu i „do ryżu” zależnie od dnia.. .trochu grochu, ryby, warzyw a nawet przy okazji mięsa. Pomoc żywnościową myślimy dalej kontynuować w bieżącym roku szkolnym ale bez waszej pomocy, pomocy z zewnątrz jest to prawie niemożliwe. Po rocznym doświadczeniu możemy zapewnić, że jest najlepsza forma zapobieżenia niedożywieniu a nawet głodu uczniów a równocześnie jest stymulacją dla rodziców do posyłania dziecka do szkoły. Szkoły to jeden z najważniejszych czynników ewangelizacji w rejonie dystryktu Miandrivazo. Równocześnie ze szkołą rodzice uczniów objęci są opieką duszpasterską a dla dzieci to dobra forma zapobieżeniu niedożywieniu a nawet głodu.
RCA, Bouar
Zakup mleka dla niemowląt 1-12 miesięcy
Opis projektu: Projekt jest skierowany do niemowląt 1-12 miesięcy, które potrzebują specjalnego mleka w proszku. Ich mamy zmarły przy porodzie lub nie mają pokarmu. Tych dzieci jest ok 50 , każde potrzebuje 2-3 puszki tygodniowo, a rodzina nie jest w stanie im tego zapewnić ponieważ jedna pensja wystarczy by zakupić 8 puszek na miesiąc. Żadnej rodziny na to nie stać. Środki z projektu pozwolą na zakup miesięcznego zapasu mleka dla 30-tki dzieci.
Senegal, Escale
Dzielenie się z potrzebującymi uczniami
Opis projektu: W związku z trwającą wojną nasza placówka misyjna stała się schronieniem dla ludności cywilnej — zarówno katolików, jak i osób innych wyznań. Trafiają do nas ludzie pozbawieni dachu nad głową i środków do życia: bezdomni, chorzy, ranni, matki z dziećmi oraz sieroty. Obecnie pod naszą opieką znajduje się około 400 osób dorosłych i około 200 dzieci. Część z nich mieszka w naszym domu od początku wojny, czyli od kwietnia 2023 roku. W ostatnim czasie wojska rządowe przywiozły do naszej placówki kolejną grupę — ponad 40 osób skrajnie niedożywionych i chorych. Otrzymana pomoc zostanie przeznaczona na zakup żywności dla potrzebujących, a także opatrunków, leków i wsparcia medycznego dla chorych i rannych przebywających w naszej stacji misyjnej.
Boliwia, Oruro
„Zjedzmy coś” - dożywianie
Opis projektu: Za nami 9 rok pracy w Boliwii — Oruro. Już w sierpniu rozpoczniemy 10 lat posługi misyjnej na tej ziemi. Kolejny 7 rok rozpoczęłyśmy ścisłą pracę wśród tamtejszej społeczności, gdzie większość Indian pochodzi z plemienia Quechua. Nie jest to społeczność najłatwiejsza do pracy. Indianie Quechua są bardzo związani z górami, z górnictwem, stąd też są bardzo zamknięci i nieufni. Jednak udało nam się przez te lata zbudować więź z tymi ludźmi. Kiedy przybyłyśmy tu na zaproszenie ks. Bpa Białasika, dom nie spełniał podstawowych funkcji mieszkalnych. A teraz nasz dom służy, gdzie na co dzień przebywa 120 dzieciaków. Kawałek po kawałku pracujemy, by go lepiej i funkcjonalniej przystosować do jeszcze większych projektów. Myślimy o otwarciu szkoły dla rodziców, mamy już dobrze funkcjonujący gabinet fizjoterapeutyczny, do którego po pomoc mogą przyjść ludzie, których nie stać na odpowiednią fizjoterapię i chcemy rozwijać się bo potrzeby są ogromne. Przypomnę że dzieci pochodzą z rodzin ubogich. 5 lat pracy pokazało nam że, jest potrzeba selekcji, odwiedzania domów i sprawdzenia, czy rzeczywiście, ta konkretna rodzina potrzebuje pomocy. Są to dzieci z rodzin ubogich, niewydolnych ekonomicznie, co bardzo wzrosło po pandemii (wiele miejsc prący upadło podczas pandemii, wielu rodziców z moich podopiecznych nie mogło wrócić do pracy, jest to także związane również z psychiką, wielu z nich straciło bliska osobę, co do tej pory ciągnie za sobą odpowiednie konsekwencje), Są też dzieci z rodzin, gdzie dzieci są dochowywane prze wujków, ciocie, babcie i dziadków. Wielu z tych dzieci, tak naprawdę wychowuje ulica, mają obowiązek zapracowania na swoja strawę. Inną grupą dzieci są dzieci z zaburzeniami, z rodzin także niepełnosprawnych intelektualnie i innych. Mamy już miejsce, gdzie pracować z dziećmi jest to pięć specjalistycznych sal, gdzie możemy realizować naszą posługę. Celem Centrum od zeszłego roku jest edukacja i opieka nad dziećmi, pomoc w przeżywaniu ich godnego dzieciństwa, co mamy nadzieję, że pomoże im w ukończeniu szkoły, zdobyciu pracy, a przede wszystkim kiedyś zmiany swojej przyszłości.
Kazachstan, Makińsk
Pomoc najuboższym z miasta
Opis projektu: W Makinsku jest dużo ludzi biednych, starszych, samotnych i rodzin wielodzietnych. Wielu mieszka w rozwalających się domach, które często są zalewane gdyż pobudowane na mokradłach dlatego co roku trzeba je naprawiać. Trudno dla nich przeżyć zimę gdyż mrozy tutaj bywają do -40 stopni, potrzeba im zaopatrzyć się w dużą ilość opału. W obecnym roku ceny artykułów żywnościowych i inne poszły bardzo w górę co też spowodowało zubożenie środowiskach. U wielu z naszych Ubogich jest kilka kredytów dlatego nie podejmują stałej pracy, a żyją z tego co dorywczo zarobią. Spustoszenie i biedę podwaja alkoholizm, z powodu którego cierpi wiele rodzin a zwłaszcza dzieci. W naszej parafii wraz z siostrami miłosierdzia prowadzimy kuchnię dla biednych, w której trzy razy w tygodniu wydajemy ciepły posiłek i chleb, z tej pomocy korzysta ok. 15 osób samotnych i 10 rodzin wielodzietnych. Wydajemy też odzież, którą przynoszą parafianie. Ubodzy przychodzą i proszą o pomoc żywnościową, pomoc w zakupie leków, odzieży, o pomoc w wyrobieniu dokumentów by mogli podjąć pracę, leczenie, itd. Zwracam się z prośbą o pomoc na żywność, opał, środki higieniczne, chemiczne, leki, leczenie, odzież, na dokumenty i inne potrzebne rzeczy. Ubodzy otrzymają podstawowe wyżywienie, leki, odzież i środki potrzebne do życia przynajmniej na zimę. Niektórzy z nich mamy nadzieję, że po otrzymaniu dokumentów będą mogli podjąć pracę, czy też otrzymają rentę inwalidzką.
Kuba, Camajuani
Walczymy z głodem
Opis projektu: Parafia św. Józefa w Camajuaní to oprócz kościoła głównego 5 wspólnot w okolicznych wioskach: José Perez, San Benigno, Carmita, La Luz, Vega Alta. Wobec dramatycznej sytuacji ekonomicznej mieszkańców w/w miejscowości intensyfikujemy działania naszej misyjnej grupy Caritas. Ideą projektu jest przede wszystkim formowanie miejscowych członków wspólnoty i uczenie odpowiedzialności za wspólnotę parafialną, w której opcją preferencyjną są ubodzy. Dlatego to miejscowi świeccy odwiedzają domy w poszukiwaniu osób najbardziej potrzebujących oraz weryfikują zgłoszenia, decydują o zawartości pomocy, szukają i kupują produkty, przygotowują paczki i dystrybuują je po domach. Pierwszeństwo mają osoby starsze, samotne, niepełnosprawne, matki samotnie wychowujące dzieci i rodziny wielodzietne. Każda zakwalifikowana osoba (rodzina) otrzyma co miesiąc paczkę z podstawowymi produktami żywnościowymi i środkami czystości oraz higieny osobistej. Każdego miesiąca organizowane będzie spotkanie modlitewne w Camajuaní dla beneficjentów projektu. Według ekonomistów Kuba jest w największym kryzysie ekonomicznym ostatniego stulecia. Sytuacja jest gorsza niż w czasie „periodo especial” w latach 1990-1994. Galopująca inflacja powoduje spadek wartości miejscowej waluty względem dolara amerykańskiego i lawinowy wzrost cen podstawowych prduktów żywnościowych taki jak ryż, fasola czy olej. Co więcej, często tych produktów po prostu nie ma, a zdecydowana większość nie ma oszczędności i możliwości kupowania oraz magazynowania rzeczy. Problem głodu dotyka coraz większej liczby mieszkańców Camajuaní i okolic.
Peru, Pachacutec Callao
Pomoc dla najuboższych: walka z niedożywianiem i głodem
Opis projektu: Projekt skierowany jest do ubogich rodzin w Pachacutec Callao. Chciałabym jeden raz w miesiącu dotrzeć do najbardziej potrzebujących rodzin z reklamówką żywności i przez to pomóc im w walce z ubóstwem i niedożywieniem. Przedstawiam prośbę o możliwość realizacji projektu na zakup żywności, gdyż pracuje wśród ludzi żyjących w ekstremalnym ubóstwie. Często są to samotne matki, czy osoby starsze, nie mające wsparcia. Pomoc w zakupie żywności jest ogromnym wsparciem dla tych ubogich ludzi i iskra nadziei, że ktoś o nich pamięta. Dzięki możliwości realizacji tego projektu będę mogła raz w miesiącu przygotować paczki żywności dla 20 rodzin w kwocie 100 soli dla każdej rodziny.
Kameroun, Beroua
Dożywianie dzieci w żłobku „Aniołów Stróżów”
Opis projektu: Nowa placówka w Bertoua – Kboglata istnieje od 12 lat, działa w niej żłobek do którego codziennie przychodzi 17-20 dzieci, a więc przez tydzień jest 90 maluchów od 3 miesięcy do 3 lat. Naszym celem jest by dzieci rozwijały się prawidłowo i były odpowiednio dożywione. Celem projektu jest przygotowanie posiłków, zakup mleka dla niemowląt.
Angola, Cacolo
Pomoc w dożywianiu dzieci i osób wymagających pomocy w Parafii Matki Bożej z Góry Karmel w Cacolo
Opis projektu: W Misji Katolickiej w centrum Cacolo pod naszą opieką pastoralną, tzn. w grupach na parafii i na katechezie mamy około 300 dzieci i dorastającej młodzieży i oprócz tego, w miarę możliwości pomagamy grupie około 80 osób starszych żyjących w bardzo biednych warunkach. Zdecydowana większość rodzin żyje z prymitywnego rolnictwa i część dzieci przybyła do tych rodzin, aby się uczyć w naszej szkole misyjnej. Idea jest, żeby w miarę możliwości, przynajmniej raz w tygodniu pomóc im w ich dożywianiu.
